Katechetka pyta Jasia:
- Kto zbudował Arkę?
- Nooo... Eeee... 
- Bardzo dobrze! Piątka. 

Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stał samotnie. Podeszła więc do niego i pyta:
- Dobrze się czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami? - Bo jestem bramkarzem.


Na przystanku autobusowym mały chłopiec trąca w nogę starszego pana.

- Czy lubi Pan lizaki?
- Nie.
- To proszę go chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.

- Tatusiu, ja już nie chcę na te sanki. Wracajmy do domu.
- Nie gadaj, tylko ciągnij!

Dwóch chłopców spędza noc przed Wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
- Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz dvd...
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
- Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
- Nie, ale babcia jest.

- Słuchaj! Wiesz, jak mój dzieciak świetnie klnie?
- No co Ty? A ile ma lat?
- No cztery.
- A umie się modlić?
- Co Ty? Takie małe dziecko?!


 

  • Adam i Ewa tworzyli idealną parę: on nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż, a ona nie musiała wysłuchiwać, jak gotowała jego matka.

     
  • Jak się nazywa kraj na jedną literę? 
    - Samoa.

     
  • Sierżant zebrał kompanię i mówi:
    - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała?
    Zgłosiło się dwóch. 
    - Dobra, pozostali pójdą na piechotę.
     

 

  • Przychodzi Jasiu do domu i skarży się mamie
      -Mamo wszyscy w szkole mówią że dużo jem
      -a mama mu mówi
      -To nieprawda Jasiu, nie słuchaj ich, mówią głupoty, tylko
       jedz szybciej bo wanna mi jest potrzebna.

  • Małego Abramka wywalili ze szkoły - żydowskiej oczywiście - za brak postępów w nauce i nieposłuszeństwo. Przenieśli do go innej szkoły - też żydowskiej. Po kilku miesiącach i z tej wyleciał z tych samych powodów. Do kolejnej - to samo. Po jakimś czasie w mieście nie zostało ani jednej żydowskiej szkoły, w której by już Abramka nie znali, został więc umieszczony w katolickiej.
    Po tygodniu dyrektor szkoły wzywa tatę Abramka i oznajmia mu, jakim wspaniałym chłopcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w ogóle najlepszym uczniem w szkole.
    Tata po powrocie do domu pyta zbaraniały Abramka:
    - Abramek, co się z tobą stało? Mówią mi, że jesteś najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wzór cnót. CO ONI Z TOBĄ ZROBILI?
    - Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadził mnie do ciemnego pokoju, w którym wisiał jakiś pan przybity do krzyża i powiedział:
    - "Abramek, to jest Jezus Chrystus. On też był Żydem".
    I wtedy zrozumiałem, że to nie przelewki.

  • Siedzą dwa koty na plaży:
    - Stary, popatrz, jaki luksus, kuweta z widokiem na morze!


  • Przed Mszą św.Ksiądz W zakrystii rozkłada różne papiery. Widząc te papiery jeden z młodszych ministrantów pyta odważnie księdza: -Czy dzisiaj będzie kazanie zmyślone czy czytane?
  • Kościelny do grupy zwiedzających:
    -A na tej wieży mamy 500 letni dzwon, którym dzwoni się tylko wtedy, gdy pojawi się ogień, biskup, lub inne nieszczęścia.

 W czsie lekcji rysunku:  Pani nauczycielka zainteresowana zaglądała , jak idzie praca. Podeszła do małego ministranta, który w skupieniu coś rysował. Pani spytała go:
- Co rysujesz?
Dziecko odpowiedziało:
- Rysuję Boga.
Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
- Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
Nie przerywając rysowania ministrant odpowiedział:
- Za chwilę będą wiedzieli...

  • Ksiądz na zbiórce pyta młodszych ministrantów: „Kto to jest, co wszystko widzi, słyszy...” Jeden się głosi i zaraz odpowiada: „to nasza sąsiadka...”.

  • ogłoszenia parafialne:
Cala wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres wakacji zaprzestał swojej działalności 

Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku. 

Pan Kowalski został wybrany na urząd kustosza naszego kościoła i zaakceptował ten wybór. Nie mogliśmy znaleźć nikogo lepszego. 

W niedziele ksiądz rektor przewodniczył swej pożegnalnej mszy.. Chór odśpiewał klaskajmy wszyscy w dłonie.

 

Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat: Czy wiesz jak jest w piekle?. Przyjdź i posłuchaj naszego organisty. 

Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron

 

W czwartek o 16.00 Wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej.

 

W niedziele nasza grupa teatralna zaprezentuje "Hamleta". Jesteśmy zaproszeni do udziału w tej tragedii.

 

Spotkanie grupy terapeutycznej pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości w środę wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi..

 

 We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na
  temat: "
Jezus chodzi po wodzie". Temat katechezy w przyszłym tygodniu: "W  poszukiwaniu Jezusa". 

 W ostatnią niedzielę odbyło się poświęcenie nowych dzwonów. Ksiądz i sołtys   bardzo pięknie mówili. Potem zostały powieszone. Od tamtej pory jest we wsi o wiele przyjemniej.


- Gdzie masz świadectwo? - pyta ojciec Jasia.
- Pożyczyłem koledze, bo chciał nastraszyć swojego ojca.


Hrabia pyta Jana:
- Janie, czy nasz telewizor ma metalowe drzwiczki?
- Nie, panie hrabio.
- Nie? To znaczy, że przez cały wieczór oglądałem kominek.

- Synku, przed godziną w szafce były dwa ciastka, teraz jest tylko jedno. Co się stało?
- To nie moja wina. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.


Dzieci modlą się w przedszkolu:
- Proszę Cię Jezu, żeby moja mamusia miała więcej pieniążków - prosi Maja.
- Niech pójdzie do "ściany" i sobie wyjmie - znajduje rozwiązanie czteroletni Kuba.

- Jest ojciec?
- Jest - odpowiada szeptem dziecko.
- To poproś Go.
- Nie mogę - szepcze dziecko.
- Dlaczego?
- Bo jest zajęty - szepcze dalej.
- A mama jest?
- Jest.
- To poproś mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja - potwierdza nadal szeptem maluch.
- No to poproś pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co Oni wszyscy robią u Was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...
Kreator stron www - szybka strona internetowa